Mody do Skyrim, czyli nie taki diabeł straszny

Skyrim – pecetowe mody bez tajemnic

Żywotność nawet najpopularniejszej, najbardziej rozbudowanej i ogromnej gry z czasem musi się skończyć. Taka jest kolej rzeczy, gracze w końcu odkryją już wszystko, każdy detal ukryty przez twórców. Rozłożą tytuł na czynniki pierwsze, zrobią platynę, może ograją go jeszcze ze 3,4 razy, ale co potem? Nie da się ukryć, że możliwość moderacji swojej ukochanej gry otwiera zupełnie nową ścieżkę dla fanów, a także znacznie przedłuża zabawę z danym tytułem. Piąta część znakomitej serii cRPG The Elder Scrolls, czyli Skyrim, jest tego idealnym potwierdzeniem.

 
Oddanie w ręce fanów narzędzi do tworzenia sprawiło, że gra nadal ma się znakomicie. Ciągle powstają nowe przygody, klimatyczne lokacje, elementy zbroi czy bronie. Dla jednych jest to okazja do spróbowania się w roli mini dewelopera, przetestowania swojej kreatywności czy po prostu przeniesienia do świata wirtualnego swoich fantastycznych wizji, które do tej pory rację bytu miały jedynie w głowie. Dla innych to możliwość dalszego obcowania z grą, odkrywania jej z każdym modem na nowo. Mody do Skyrim mają rację bytu.

 
Ten artykuł skierowany jest głównie do osób, które ze sceną moderatorską dopiero zaczynają się zaprzyjaźniać. Nie będę tu roztrząsał sprawy tworzenia, bo to temat rozległy i może na inną okazję. Przybliżę Wam jednak kwestię samego poszukiwania modów, podrzucę również kilka najciekawszych, podpowiem, jak wyglądać powinna instalacja (bardzo prosto) oraz jakie narzędzie może ułatwić Wam przygodę z modami.

 
Zaczynamy!

Skyrim – gdzie szukać modów?

W tej sprawie z pomocą śpieszy nam platforma sprzedażowa Valve. Dzięki usłudze Warsztat Steam bez problemu przejrzycie całą paletę dostępnych modów. Aby ułatwić wyszukiwanie konkretnych treści, oznaczać możecie interesujące Was tagi. Wśród nich znajdziecie m.in. alchemię, zwierzęta, ubrania, zmiany w grafice, rasy czy lokacje. Wybór jest ogromny, mody można również oceniać.

 
Prawdziwą skarbnicą wiedzy na temat modów do Skyrima jest jednak serwis Nexus, który tymi kwestiami zajmuje się znacznie dłużej. Znajdziecie tu jeszcze więcej materiałów niż w Warsztacie Steama, a dodatkowo możecie nawiązać znajomości z innymi fanami czy twórcami, dodać swoje trzy grosze i zaczerpnąć języka.

Skyrim – Instalacja modów

Kolejna bardzo prosta czynność. Kiedy już znajdziecie interesujący Was mod, z reguły będzie on opatrzony instrukcją, która pozwoli bez problemu przenieść nową zawartość do swojej wersji gry. Pliki z reguły spakowane są w pliku ZIP lub RAR.

 
Tak jak właśnie w serwisie Nexus. Mod do Skyrim można pobrać ręcznie, wtedy należy go wypakować do folderu DATA w miejscu, gdzie zainstalowaliśmy gre. W przypadku wersji Steam ścieżka to Steam/steamapps/common/skyrim/Data.

 
Alternatywą jest zainstalowanie programu Nexus Mod Manager. Dzięki niemu można na stronie wybrać opcję Download with menager i pozwolić by aplikacja odwaliła całą robotę. Mod następnie uruchomić można po jej włączeniu.
W przypadku Warsztatu Steam jest już tak łatwo, jak tylko się da, bo wystarczy po wybraniu moda, kliknąć opcję Subskrybuj.

 
Oto cała sztuka ;).

Skyrim – Zarządzanie modami

 

Skupmy się teraz nieco na wspomnianym wcześniej Nexus Mod Manager. Program pozwala w bardzo przystępny sposób operować modami, które pobraliśmy. Zaletą programu jest to, że instaluje on pliki wirtualnie. Co to oznacza? Innymi słowy, nie ingeruje w oryginalne pliki gry. Nie musimy więc tworzyć ich kopii w obawie przez kiepskim modem, który więcej popsuje, niż da frajdy.

 
Dodatkowo Nexus Mod Manager jest łatwy w użytkowaniu, za pomocą kilku kliknięć można w nim każdy z modów uruchomić i wyłączyć.

 
Narzędzie sprawdza się nie tylko przy Skyrimie, wspiera także wiele innych gier, jak np.: Fallout IV, Morrowind, Oblivion czy Dark Souls.

 

To tak naprawdę absolutne podstawy, zaledwie ułamek informacji, który jednak pozwoli Wam zacząć badać świat modów. Polecam!

Skyrim – Polecane mody

Moonpath to Elsweyr

 

Nie wiem jak Wam, ale mi bardzo brakowało w Skyrim Khajiitów. Jest to jedna z moich ulubionych ras, ale w krainie Nordów w większości spotkać można tylko ich karawany. Zmienia to ten mod, który oferuje wycieczkę do tropikalnego domu tej kotopodobnej rasy.

 

Występuje w polskiej wersji!

Amethyst Hollows Dreamworld

 

W Skyrim zakup własnego domu (czy jego budowa w dodatku Heartfire) to już nic nadzwyczajnego. Co jednak powiecie na klimatyczną fortecę wykutą w skale? W której środku dudni woda przelewana przez wodospad? Ten lokal tylko czeka na przejęcie. Cudo warte polecenia.

 

Deadly Dragons

 
Ok, jesteśmy Dovahkiinem i możemy załatwiać smoki na raz, ale… czy to nie za proste? Jeśli tez tak uważacie, to zapoznajcie się proszę z tym modem. Czyni on z ogromnych jaszczurów naprawdę potężnych przeciwników, dodaje także nowe ich rodzaje.

The Legend of the Eagle’s Nest

 

Kolejną klimatyczną lokację dodaje ten mod. Tym razem jest to czekająca na odbudowę rezydencja na szczycie góry z widokiem na Rzeczną Puszczę.

Climates of Tamriel

 

To akurat mod pogodowy, typowo estetycznie zwiększający zawartość Skyrim. Warto się nim zainteresować, jeśli liczycie na bardziej urozmaicone wędrowanie po świecie.

Requiem

 
To już nie przelewki. Obszerny mod, który wprowadza mnóstwo nowych zawartości. Stawia on na realizm, wraz z którym podnosi się stanowczo poziom trudności. Coś dla wytrwałych osób szukających wyzwań.

SkyUI

 

To natomiast jest ułatwienie. Poprawia korzystanie z interfejsu, który raczej nie był tworzony pod myszkę i klawiaturę. Dla własnej wygody warto z niego skorzystać.

I na koniec…

 

To już wszystko, co dla Was przygotowałem. Mam nadzieję, że informacje zawarte w artykule okażą się dla Was przydatne, a i Wy uznacie, że mody do Skyrim odświeżają znacznie formułę gry. Odkrywajcie przygody Dovahkiina na nowo!

Prezentacja Pillars of Eternity II: Deadfire na E3

Konferencja E3 to najlepszy czas dla graczy, bo wreszcie mogą zobaczyć w akcji wiele tytułów, które zapowiedziano już jakiś czas temu. Jednym z nich jest cRPG Pillars of Eternity II: Deadfire od studia Obsidian Entertainment.

Tytuł przyniesie znaną z prequela rozgrywkę, czyli turowe, drużynowe starcia, ale eksplorację znacznie poszerzy. Nowością jest przede wszystkim możliwość nie tylko podróżowania statkiem, ale i wydawania rozkazów jako kapitan. Sami spójrzcie jak zabawa prezentuje się na gameplayu.

Deadfire to kontynuacja kasowej gry, ufundowana została dzięki Fig, zyskując od razu miano najbardziej udanej kampanii w tym serwisie. Twórcom udało się zebrać aż 4,407,598 dolarów, to 4x więcej niż zakładał cel podstawowy. Akcja przenie nas do końcówki pierwszej części. Główny bohater, Widzący, nie będzie miał czasu na odsapnięcie, bo po m.in. pokonaniu choroby próżnorodnych, będzie musiał stanąć przed czymś znacznie potężniejszych. Oto bowiem powrócił uznany za zmarłego bóg Eothas, a zrobił to w nie byle jaki sposób, bo druzgocąc przy tym twierdzę Caed Nua należącą do protagonisty. Naszym zadaniem będzie oczywiście dowiedzieć się, co się właściwie stało.

Klei zapowiedziało Griftlands

Studio Klei Entertainment po raz kolejny zdecydowało się postawić na nowy gatunek, po platformowej bijatyce Shank (2 części), skradance Mark of the Ninja oraz bijącym rekordy popularności survivalu Don’t Starve, przyszedł czas na action RPG. Pierwszą próbkę reprezentującego ten rodzaj Griftlands twórcy pokazali podczas E3 2017.

Gra ukazana zostanie w charakterystycznej dla studia rysunkowej grafice i otrzyma wiele akcentów humorystycznych. Griftlands zademonstruje świat utrzymany w klimacie sci-fi, w którym wszystko kręcić będzie się wokół pieniędzy. Także główni bohaterowie nie będą obojętni na zarobek. Naszą podróż po świecie obserwować będziemy z lotu ptaka, starcia z kolei toczyć się będą turowo na statycznych planszach. Dużą rolę odegrają konwersacje oraz dobierani po drodze towarzysze.

Griftlands ma zadebiutować na przełomie 2017 i 2018 roku, gra już posiada kartę na Steamie.

Kingdom Come: Deliverance dostał datę premiery, wymagania i nowy trailer

Wreszcie ujawniono datę premiery bardzo ciekawie zapowiadającego się Kingdom Come: Deliverance. Gra określana mianem symulatora średniowiecza trafi na PC, PS4 oraz Xbox One 13 lutego 2018 roku. Tytuł przeniesie nas do Czech, gdzie nie tylko poszukamy sposobu na pomszczenie rodzimej wioski, lecz również weźmiemy udział w wielkich, historycznych wydarzeniach.

Poniżej możecie sprawdzić jaki sprzęt będzie potrzebny do ogrania dzieła Warhorse. Studio uprzedza, że mogą one jeszcze ulec zmianie.

MINIMALNE

System operacyjny: Windows 7, Windows 8 (64-bit)
Karta graficzna: Nvidia GeForce GTX 660 lub AMD Radeon HD 7870
Procesor: Intel Core i5-2500K 3,3 GHz lub AMD Phenom II X4 940
Pamięć RAM: 6 GB
DirectX: 11
Miejsce na dysku: 30 GB

ZALECANE:
System operacyjny: Windows 7, Windows 8 (64-bit)
Karta graficzna: Nvidia GeForce GTX 1060 lub AMD Radeon RX 580
Procesor: Intel Core i7-3770 3,4 GHz lub AMD FX-8350 4 GHz
Pamięć RAM: 8 GB
DirectX: 11
Miejsce na dysku: 30 GB

Tokyo RPG Factor tworzy jRPG Lost Sphere

Twórcy nawiązującego do klasycznych gier jRPG tytułu I Am Setsuna wydanego w zeszłym roku, podjęli już pracę nad kolejnym dziełem. Autorzy ponownie sięgną po rozwiązania znane chociażby z legendarnego Chrono Trigger. Japoński wydawca Square Enix zapowiedział dzisiaj Lost Sphere.

Nowa gra ze stajni Tokyo RPG Factor skupi się na losach chłopca Kanaty, którego miasto zaczyna zanikać i wkrótce może zostać zupełnie wymazane ze świata. Bohater wraz z przyjaciółmi wyrusza w podróż aby uchronić je przed katastrofą. W tym celu będzie musiał skompletować części Pamięci. Dzięki nim odbuduje świat nadając swoim myślą fizyczny charakter.

Gra nie powinna graficznie mocno odbiegać od I Am Setsuna, twórcy zapowiadają jednak zmiany. Wprowadzić mają przede wszystkim udogodnienia do systemu bitw ATB (Active Time Battle), w tym przede wszystkim opcję ustalania pozycji bohaterów podczas starć. Te, jak na klasyk przystało, prowadzone będą turowo.

Premiery Lost Sphere możemy się spodziewać na początku przyszłego roku, gra pojawi się na PC, Playstation 4 i Switch. Najwcześniej zagrają Japończycy, którzy powinni mieć ku temu okazję na jesieni. Sugerowana cena to 49.90 dolarów. Możliwe jest już zresztą zamawianie pre-orderów, których zaletą są dwa soundtracki specjalnie przygotowane przez kompozytora Tomoki Miyoshi dla Square Enix.

Więcej informacji i galerię screenów znaleźć możecie na oficjalnej stronie gry.